Co denerwuje kobietę przed porodem?




        15 dni do porodu.

Co mnie doprowadza do szału?

A w czym doszukuję się pozytywnego myślenia?
               


1. Codziennie dzwoni moja mama z pytaniem :
Jak się czuję

Cieszę się, że od roku nie rozmawiam z teściową i nie muszę słuchać tego pytania podwójnie.

2. Nie mogę założyć samodzielnie butów.

Cieszę się, że mam dwójkę odchowanych dzieci, na które mogę liczyć.

3. Nie mieszczę się już w  żadne spodnie, nawet ciążowe.

Zakładam wreszcie sukienki.

4. W kuchni czuję się jak słonica w składzie porcelany.

On wyręcza mnie w kuchni : robi śniadania , gotuje obiady i kolacje dla całej rodziny.

5. Turlam się do przychodni na kolejne badania, do sklepów dojść już nie potrafię.

Wydaję mniej pieniędzy,nauczyłam się oszczędności. 
Badania wszystkie zrobione, które odkładałam od lat.

6. Siedzę w domu i nigdzie się nie ruszam

Nie muszę spotykać znajomych i odpowiadać na pytania, kiedy rodzę i jak się czuję.

7. Czytam książki dłużej niż zwykle i zasypiam nad każdą treścią, na drugi dzień nie pamiętam o czym jest.

Nikt się do mnie nie przyczepia, że ciągle nic nie robię i wyleguję się w łóżku.

Podsumowanie

Dzisiaj Dzień Pozytywnego Myślenia

Pozytywnie staram się patrzeć na swoją nieudolność w prowadzeniu domu z wielkim brzuchem.

Brudno? 
Trudno.

Nie muszę przejmować się krzesłem na którym zalegają ubrania czekające na prasowanie, bo przecież jak prasować z takim obciążeniem.


                          Co masz zrobić dziś , zrób jutro!

                 ...może jutro będziesz się lepiej czuła.





2 komentarze: