sobota, 30 stycznia 2016

Izba Przyjęć.



   Ostatnie wydarzenia uświadomiły mnie,że człowiek aby mógł się leczyć powinien być całkowicie zdrowy i przygotowany na stres ,kiedy wybiera się do lekarza, bądź do szpitala na izbę przyjęć.

Dostałam od swojego lekarza prowadzącego ciążę , skierowanie do szpitala w celu ustalenia rodzaju porodu oraz o sprawdzenie ostatnich złych wyników po badaniu w jego gabinecie.

Pan Dr. wysłał mnie do Szpitala w Międzylesiu. Powiedział do mnie żebym wsiadła w taksówkę i nie czekała do następnego dnia. Ciągle napięty brzuch i silne skurcze. Szyjka macicy trzeszczy, zrobiła się krótka i pojawiło się wielowodzie co oznaczało ,że czas zakończyć ciąże by nie narażać  życia małego człowieka .

Stres...
Stres...
Stres...

Poczekałam, aż małżonek wróci z trasy do domu, zawsze lepiej mieć kogoś bliskiego pod ręką.

Na drugi dzień wybraliśmy się do Międzyleskiego szpitala gdzie odprawiono mnie bez wykonywania badań. Pan Ordynator spojrzał tylko na moją teczkę ze wszystkimi badaniami i przekazał wiadomość przez lekarza, ten szpital nie ma III stopnia referencyjności, Proszę szukać innego.

Wróciliśmy do domu. I przez dwie godziny wisiałam na słuchawce.
Dzwoniłam, rozmawiałam.

Dziś już za późno.
Tu nie ma miejsc dla wcześniaków.
Tam znowu lekarza, tylko dyżurny.

Co ma zrobić taka matka?

Chyba tylko położyć się na własnym łóżku i zacząć rodzić.

Jeśli przebyłaś tak jak ja, kiedyś choroby zakaźne, które twój organizm sam zwalczył lub zlikwidował je za pomocą leków, to wiesz co teraz myślę.

W papierach mam czarno na białym, przeciwciała są, wiremia ujemna.

Była choroba i jej nie ma,pozostał ślad, który będzie widać do końca życia.

Tu zaczynają się schody.

Izba Przyjęć.

Skurcze co trzy minuty. Jestem podłączona pod KTG ponad godzinę.
Przeprowadzają ze mną wywiad dwie Panie : położna i lekarka, po czym informują mnie:

Nie przyjmiemy pani tutaj, nasz szpital nie ma izolatki ale jest pani w dobrej sytuacji, to my znajdziemy szpital dla pani.

I tak szukały przez trzy godziny.

Dostałam końską dawkę leków ( pośladek boli do dzisiaj).


Czekałam na szpital z izolatką , który z chęcią powita kobietę rodzącą wcześniaka  z otwartymi rękami, mającą HCV + i  WR+  oraz z  cukrzycą, po zabiegu na szyjce macicy.

Siedzę w poczekalni, z nerwów dostaję ze swoim małżonkiem głupawki. Ludzie dziwnie się na nas patrzą.

Zaraz się położę przed wejściem i urodzę na chodniku.

Skurcze odpuściły.

Mija piąta godzina na Izbie przyjęć.

Lekarz z dyżuru ,przeprowadza wreszcie badanie USG oraz sprawdza, rzeczywisty stan szyjki macicy.

Jest dobrze AFI wysokie ale nie, aż tyle by zakończyć dzisiaj ciąże.
Szyjka krótka, ma tylko 1,5 cm , ale powinna wytrzymać tydzień lub dwa jeśli będę żyć oszczędnie i na lekach.

Papierologia

Moje cudowne papierki, które nie każdy potrafi prawidłowo odczytać lub nie ma ochoty wczytywać się w tą literaturę.

Przegląda.

Rozmawia ze mną.

Ktoś wreszcie mnie słucha.

Decyzja.

Jest pani zdrowa w tych dokumentach .
Skurcze przeszły,nie kwalifikuje się już pani do porodu na dzisiaj.
Chce pani mieć cesarskie cięcie u nas? Jak tak to już szukam terminu i zapisuję.


TAK!

TAK!

TAK!

Przyszła lekarka ,która przeprowadzała kilka godzin temu badanie.

- I co z tą panią ?
- Panią zapisuje do nas na cesarskie cięcie, nie ma przeciwwskazań, pani jest zdrowa

Szkoda ,że nie mogłam zrobić jej zdjęcia.

Miała bardzo głupi wyraz twarzy.

To koniec wczorajszych wydarzeń.

17 lutego rodzimy

... może trochę wcześniej.

W Szpitalu widnieje czytelny zapis od lekarza, może mnie nie wyrzucą kiedy przyjdę na cesarskie cięcie ze skierowaniem w ręku.

Kobiety bądźcie zdrowe. Tymi słowami kończę dzisiejszy wpis.














niedziela, 24 stycznia 2016

Wielkie pakowanie czyli wyprawka do szpitala


Na liczniku zostało już tylko 30 dni.

To najwyższy czas by spakować wszystkie potrzebne rzeczy na pobyt w szpitalu.Co nam będzie potrzebne?

Dokumenty
  • Dowód osobisty
  • Karta przebiegu ciąży
  • Numer NIP pracodawcy lub własny, jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą
  •                                                               
  •                                                               Dla mamy 


    Wyniki badań

    karta ciąży,
    wyniki badań,
    grupa krwi i czynnik Rh,
    przy ujemnym Rh badanie na obecność przeciwciał anty Rh,
    zrobione po 32. tygodniu HBs, badanie krwi na nosicielstwo antygenu wirusa żółtaczki zakaźnej,
    odczyn WR, badanie w kierunku kiły (robione dwukrotnie na początku i pod koniec ciąży),
    wynik ostatniego USG zrobionego po 36. tygodniu ciąży,
    ostatnia morfologia i badanie moczu,
    dowód osobisty,
    książeczka ubezpieczeniowa,
    skierowanie do szpitala (nie jest wymagane, ale dobrze mieć).


    Dla dziecka



    Tata powinien zabrać ze sobą coś do picia i jedzenia oraz aparat by uchwycić pierwsze momenty życia naszego dziecka.

    Na pewno zabiorę ze sobą książkę do czytania, a w domu naszykuje ubrania dla siebie i dziecka na wyjście ze szpitala.
    Potrzebny nam będzie także fotelik samochodowy dla maluszka.

    Wszystko już spakowane.

    Teraz spokojnie mogę odliczać dni do porodu.



    środa, 20 stycznia 2016

    Święto Babci i Dziadka




    Dziadkowie są bardzo ważni w naszym życiu, to oni scalają całą rodzinę w jedność.
     Dzięki nim  poznajemy wartości rodzinne.

    Świat się zmienia, ludzie żyją w ciągłym pośpiechu ale dopóki oni żyją wśród nas ,
    życie jest łatwiejsze.

    Czemu łatwiejsze?

    Po urodzeniu Oli moja mama poszła na wcześniejszą emeryturę aby odciążyć mnie z najtrudniejszych obowiązków, byłam przecież samotną matką.

    Na nich możemy liczyć w każdej sytuacji, dzień czy w nocy jak aniołowie strzegą nas od najgorszego lub starają się strzec.

    Przyjście na świat dziecka, nie tylko zmienia twoje życie ale także życie twoich rodziców.

    Zostają dziadkami i muszą nauczyć się swojej nowej roli w życiu. Nie zawsze jest ona łatwa.

    Oni też pragną być blisko swoich wnucząt, chcą uczestniczyć w ich codziennym życiu.

    Zdarza się tak , że za często się wtrącają w nasze życie zwracając nam uwagę co powinnyśmy jako matki robić:

    - jak karmić ,
    - jak ubierać,
    - jak wychowywać swoje dziecko etc.

    Często złościmy się , za wtrącanie  ich trzech groszy w nasze życie ale gdyby ich zabrakło na świecie, nastałaby szara pustka. Jeśli ich zabraknie ,zabraknie także tych trzech groszy.

    Pustka w sercu, duszy i w życiu codziennym.

    Bez Dziadków ciężko jest żyć.
    Dzięki Nim mamy chwilę wytchnienia, kiedy zabierają wnuki do siebie, często jest tak , że dzięki nim możemy wrócić do pracy , wtedy chętnie zajmują się naszymi maluchami podczas naszej nieobecności.

    Wiem to po sobie, moje babcie już odeszły , a z dziadkiem już trudno się dogadać.

    Cieszę się ,że moje dzieci mają jeszcze swoich.

    Wyjeżdżają do nich na wakacje i ferie zimowe , a wtedy są rozpieszczane do granic możliwości.

    Oczywiście po powrocie do domu  matki i ojca się nie słuchają  ale takie jest właśnie życie, nie tylko usłane różami, czasem trzeba przymknąć oko i pozwolić na odrobinę rozpieszczenia.

    21 i 22  stycznia obchodzimy 
    Święto Babci i Dziadka 

    pamiętajmy o Nich.





    Pomysł na prezenty od Kreatywnie-w-domu

    środa, 13 stycznia 2016

    Trzeci trymestr ciąży



      Jestem zniecierpliwiona, wybuchowa i czasem gryzę,

     To już końcówka ciąży.

    Zostało mi  terminowo tylko 41 dni do porodu ale jak to będzie ,tego dowiem się już niebawem.

     W moim łóżku sprawdziłam każde miejsce i mogę zdradzić tajemnicę, że nigdzie nie jest wygodnie.

    Rzucam się i budzę swojego psa, czasem nawet go przesunę nogą. Nasza miłość  ostatnio się szybko zakończyła i nie pozwalam jej leżeć na sobie. Mam nadzieję ,że wybaczy mi  to , jak ją traktuję.
    Na szczęście ma jeszcze męża ( jeśli jest w domu).


    Dni dla mnie są dłuższe,za to noc za krótka.
    Maluch nie daje mi się wyspać , codziennie budzę się  po czwartej rano, przekręcam się z boku na bok. Walka o sen kończy się moim fiaskiem.

    Brzuch zmienił swoje położenie, zaczyna kierować się do dołu.

    Jestem, przemęczona i trochę zestresowana ale bywają dni kiedy czuję się lepiej, wtedy staram się uzupełniać wyprawkę,spacerując po sklepach.

    Wiję swoje gniazdo i rozkazuje w domu by robili porządki i małe przemeblowania.

    Chciałabym aby już nastąpił ten dzień, kiedy powitamy go na świecie, i pokochamy od pierwszych chwil.

    Od dłuższego czasu mam skurcze, wiem że to moja macica przygotowuje się do porodu.
    Brzuch ciągle się napina , a to nie jest przyjemne, często sprawia ból.

    Wciąż narzekam, czasem jestem nie do zniesienia, a może już przez cały czas.

    Chodzę jak stara babcia, powoli i stawiam malutkie kroczki.

    Nie mogę dogonić swoich córek w drodze do szkoły, czuję się jak ślimak.

    Końcówka ciąży, to  jedne wielkie emocje plus zadręczanie się pytaniami jak to teraz będzie w piątkę.

    Jak moje córki poradzą sobie z kolejnym rodzeństwem i czy nie będą zazdrosne...

    Jest ich wiele.

    Odpowiedzi poznam za jakiś czas.










    czwartek, 7 stycznia 2016

    Żabek i Ropuch - książki z morałem.


    Żabek i Ropuch -  Przyjaźń - opowiadania  Arnolda Lobela  to ostatnio ulubiona książka Julki.

    Literki  w książce są duże, ilustracje autora zabawne , więc łatwo sama przeczytała całą książkę.

    Zapraszamy do Żabiego Świata gdzie ukryta jest wrażliwość i humor autora.



    Żabek i Ropuch to książka z pięcioma opowiadaniami , której bohaterami są dwaj całkiem różniący się od siebie przyjaciele.

    Ropuch jest strasznie uparty i czuły, a Żabek rozsądny i odważny. co nie przeszkadza im w wielkiej przyjaźni.

     Zbiór zawiera bajki, które kończą się zawsze morałem , są pełne optymizmu i opisują zabawne przygody sympatycznych płazów.





    Moje dziecko przeczytało książkę jednego dnia, była zachwycona. Opowiadała z wypiekami na twarzy, wszystko to,  co ją rozśmieszyło i  co najbardziej się spodobało.

    Zamierzamy kupić całą serię.

    Polecamy :)



    niedziela, 3 stycznia 2016

    Relacja po czasie - Blogowilgilia 2015



    Relacja po czasie czyli wielkie wydarzenie , spotkanie blogerów w Warszawie ,które odbyło się w grudniu  w Teatrze Capitol - Blogowigilia 2015.

    Jestem w ciąży ale to już pewnie wiecie ,powinnam siedzieć w domu i wylegiwać się na starej podartej sofie, przytulając się do swojego psa, a nie wyruszać na podbój świata .

    Blogowigilia - to spotkanie jest organizowane od czterech lat, za rok już piąte. Na pewno się na nim pojawię za rok ale już bez brzucha i zamierzam się świetnie bawić.

    Byłam pierwszy raz na spotkaniu Blogerów i muszę przyznać ,że zrobiło na mnie wielkie wrażenie , chociaż już odczuwałam zmęczenie postanowiłam zostać do pierwszych skurczy ;)

    Kolejka do Capitolu  dokładnie jak z lat osiemdziesiątych przed supersamem ( za czymś stoją ale sami nie wiedzą za czym ), żeby było wejść do środka należało użyć siły lub odstać swoje trzydzieści minut.
    Ja odstałam swoje, zmarznięta weszłam do środka i poleciałam od razu do Baru szukając gorącej herbatki.

    Po rozgrzaniu tak cudownym trunkiem, szukałam osób które znam tylko z facebooka, bardzo chciałam poznać je na żywo.

    Znalazłam  i chociaż tylko zamieniłam kilka zdań to powiem szczerze ,że wolałabym je poznać na jakimś mniejszym wydarzeniu ,spotkaniu, czy zjeździe, gdzie można byłoby w spokoju pogadać dłuższą chwilę .

    Najbardziej podobały mi się warsztaty z gwiazdą z Kasią Ogórek z Twoje Diy .
    Posiedziałam na kolanach Mikołaja, skorzystałam z foto-budki .







    Blogowigilię zaliczyłam na trzeźwo i bez jedzenia, chociaż załapałam  się na dwa pierogi, ponieważ kiedy wreszcie doczłapałam się na górę ,nie zostało wiele do wyboru.




    Zdjęcia Krystyna Sarnacka Photography













    Blogowigilia  było fajnie jak dla ciężarnej ( uciekłam po 21- szej ), chociaż słyszałam plotki ,że na Stadionie Narodowym było o wiele lepiej, w każdym razie postaram się zajrzeć za rok i bawić się tym razem do rana.

    Dziękuję za miłe spotkanie tych co spotkałam .
    Za rok będzie lepiej  i zamierzam  szukać mniejszych imprez dla blogerów.

    Pozdrawiam

    Agata ( jeszcze w dwupaku)
    Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.