Połowa roku za nami

Ten mały człowiek kilka dni temu skończył sześć miesięcy.Namieszał nam trochę w życiu, które musieliśmy ułożyć na nowo.


Co potrafi już sześciomiesięczne niemowlę?
Franek potrafi już pełzać na podłodze, głownie przemieszcza się do tyłu odpychając się małymi rączkami, turla się by poruszyć się do przodu, chwyta i wkłada stópkę do buzi,  swobodnie przewraca się z plecków na brzuszek.Piszczy głośno na widok ulubionej zabawki, kiedy jest położony na podłodze, wie doskonale ,że to czas na zabawę. Śmieje się na widok osoby z rodziny, na widok psa wyciąga rączki, zabiera psu przedmiot z pyska, kłóci się krzycząc, głośno gaworzy. W chwilach złego samopoczucia słychać głos rozpaczy, sylab mama.


Rozszerzenie diety.
Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy naukę jedzenia, moje gotowanie skończyło się tak szybko,jak się pojawiło, kupujemy małe słoiczki z jarzynkami, które smakują maluchowi.Powoli wprowadzamy coś nowego ,smakujemy.
Przesiadka do spacerówki.
Szósty miesiąc jest dobrym momentem na przesiadkę do spacerówki, chciałam korzystać z gondoli jak najdłużej ale synek był innego zdania, ciągle przekręcał się na brzuszek i wyraźnie dawał do zrozumienia, że nie jest zadowolony w takiej pozycji, chyba że pozwolę jemu na gryzienie boków gondoli na spacerze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz