Spacer po świętach

Dziś zdjęcia z telefonu...
Pogoda piękna,trzeba korzystać.

z dziadkiem najlepiej

pieskie życie

Nie wiem czy jestem normalna biorąc dwa szczeniaki pod swój dach .
Dachem,który jednak nie jest naszym dachem.
Kocham wszystkie zwierzaki i gdybym mogła pomagałabym wszystkim,które tego potrzebują.
Wynajmujemy mieszkanie z klauzulą o braku zwierząt. Podjęłam decyzję z rana gdy zobaczyłam biedne rodzeństwo w Fundacja azylu pod psim aniołem . Zadzwoniłam i są. Jak dowie sie właściciel to wylecimy .
Tylko ja jestem taka mądra. Nie płacę zusu bo nie mam z czego,w lodówce na szczęście nie gości głównie światło. Wszędzie długi,firma ledwo ciągnie ,a ja biorę sobie  dodatkowy kłopot na głowę.
Tak słyszę od piątku od rodziny.
No więc nie raz nam było ciężko,to nie pierwszy raz mamy biedne zwierzaki ale dzielimy się tym co mamy.
To nie jest dodatkowy kłopot,to jest nasze szczęście. Dodatkowa miłość,chociaż na krótko która możemy dać od siebie.
Dzieciom trzeba pomagać,a schroniska to przeżytek,teraz są domy tymczasowe.
Najgorsze jest uczucie kiedy dziecko zaczyna chorować,a kiedy widzisz szczenię które przelewa sie przez ręce zaczynasz naprawde panikować. Sunia zachorowała w nocy,po 24 godzinach z nami. Miała gorączkę i wymioty. Nic nie stwierdzono w badaniach,została na obserwacji.
Zabrano ją do lecznicy,po dwóch dniach wróciła do nas.
Ciężko będzie  sie rozstać z nimi. Bardzo je kochamy!
Kochane przylepy,które nie dają spać. Brudzą, a ty się z tego cieszysz.

Denis i Colette ,którą nazwałam dziś Colą :-)


Babeczki na 1001 sposobów

Dzień pełen pomysłów ,kiedy w ręku trzymam opakowanie Delecty - Babeczki na 1001 sposobów.
Łatwe i szybkie do przygotowania.