Dziewczyna z pociągu

Wstyd się przyznać ale wczoraj pierwszy raz po porodzie przeczytałam całą książkę. Zaczynałam ją kilka dni przed porodem i nie mogłam skupić się nad treścią książki.
Wydawała się nudna, literki ze zmęczenia zlewały się ze sobą i zasypiałam nad nią.


Myślałam, że nie wróci do mnie pasja czytania książek , a jednak znowu połykam je w całości.
Dziewczyna z pociągu autorstwa Pauli Hawkins, książka polecana przez innych moich ulubionych autorów, również często przez innych  czytelników.
Błędem  więc było po nią nie sięgnąć.

Początek książki jest niewinny, poznajemy główną bohaterkę  Rachel Watson która ma problemy ze sobą i alkoholem. Codziennie  rano wsiada do  pociągu i przemierza drogę do Londynu .Wie, że pociąg zawsze zatrzymuje się przed tym samym semaforem, przed szeregiem domów, w którym kiedyś mieszkała ze swoim mężem.
On mieszka tam nadal, ze swoją nową żoną Anną i z dzieckiem.
Dzieckiem którego nigdy nie mogła mieć.
Obserwuje.
Szczególnie jeden dom, gdzie mieszka młode małżeństwo. Śledzi ich losy, każdego poranka, z okna pociągu.
Zaczyna myśleć , że ich zna od dawna .
Wydaje jej się,  że ich życie jest idealne i uważa, że tak właśnie powinno wyglądać małżeństwo.
Pewnego dnia na tarasie domu , który obserwuje widzi innego mężczyznę u boku idealnej kobiety.
Czar pryska.
Kobieta przestaje być dla niej ideałem .Ma żal do niej, jak może zdradzać swojego idealnego partnera.
Kiedy dowiaduje się z gazet , że kobieta zaginęła w dziwnych okolicznościach przestaje być tylko dziewczyną z pociągu. Staje się kimś więcej.Kimś, kto może w pewnym stopniu zdecydować o dalszych losach ludzi z domu przy semaforze.
Przecież była tam tego dnia. Musiała coś widzieć. Stara sobie przypomnieć co wydarzyło się wtedy, kiedy wysiadła na tej stacji zupełnie pijana.
Czy jest świadkiem tragedii?
Czy Rachel zna mordercę?
Czy to wyobraźnia człowieka uzależnionego od alkoholu płata figle?
Czy widziała coś więcej?

Polecam na lato :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram