Leniwa sobota

Dziś dzień czytania  i leżenia.
Rok temu z Julią zapisałyśmy  się do osiedlowej biblioteki ,często tam zaglądamy.Jest w czym wybierać. Bajki,bajeczki,wierszyki,opowiadania.Książki w kolorowych okładkach czekają by je przeczytać.
Julia szuka na półkach książeczek dla siebie.Siedzi przy stoliku i przegląda na miejscu .
Wybiera z najlepszymi obrazkami ( a podobno treść jest ważna ;) ).
Czasem siędzę i czekam pół godziny kiedy wybierze te właściwe.
Wychodzimy szczęśliwe.







5 komentarzy:

  1. Obrazki też ważne :) Dla nas jeszcze najważniejsze, bo Polka ma 1,5 roku :) a jak ładne rysunki to i mamie miło się ogląda .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sprawa z tą biblioteką. My mamy pod nosem i nieraz ją odwiedzamy:) W tez zimowe wieczory to książka wydaje się obowiązkowa!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. MY też ostatnio zakochani w bilbliotece:) jesteśmy stałymi bywalcami:) specjalnie zapisałam obu moich Synków, żebyśmy mogli na raz więcej książeczek do domku zabierać;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ważne, że patrzy na obrazki, ważne, że od najmłodszych lat wyrabia sobie zamiłowanie do książek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne są takie soboty :) Nasza córeczka też wybiera te z obrazkami. Ma 2 latka i jeszcze nie potrafi czytać, ale bardzo lubi książki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń