niedziela, 21 grudnia 2014

Tak świeci Warszawa.

Święta już za kilka dni.
Duże miasta ubrały się świątecznie.
Tak świeci Warszawa.


sobota, 6 grudnia 2014

Odliczamy do Świąt

Ostatnio nas mało i co raz mniej ochoty mam na prowadzenie bloga.
Co u nas słychać?
W poniedziałek byłyśmy na planie do reklamy,tym razem będą tylko rączki.
Kurczak w czwartek miał ślubowanie pierwszoklasistów (do dziś nie wierzę, że mój maluszek już uczęszcza do szkoły).


niedziela, 2 listopada 2014

Zabawa z Animilaki

Kochani nowy tydzień to nowa zabawa ,tak jak obiecałam :)

Poznajcie dziś Animilaki.
Animilaki to poduszaki - przytulaki i breloczki wykonane ręcznie według autorskich wzorów,
zwierzaczki dla każdego.Dużego i małego.
Zajrzyjcie koniecznie na stronę by poznać wszystkie zwierzaki, każdy znajdzie coś dla siebie.



fot.animilaki.com

piątek, 31 października 2014

haloweenowe szaleństwo

  Ja wiem ,że każdy ma swoje zdanie  na to święto.
Czy świętem jest dla nas?
 Raczej nie.
To zabawa!

czwartek, 23 października 2014

Rozdawajka z fishka

 Zimno i szaro za oknem ,a ja postanowiłam Was rozweselić przez kilka tygodni.
W tym tygodniu poznajcie :

                             Fishka 

wtorek, 21 października 2014

Moje dzieci w parku

Moje dzieci ,nie są idealne. 
Nie chodzą przy  nodze jak tresowane zwierzę domowe.
Ich wytresować się nie da. 
Porównałabym je do kota, który chadza tylko swoimi ścieżkami.



poniedziałek, 13 października 2014

prawie idealny dzień


        W prezencie urodzinowym dostałam pozwolenie na zdjęcia (więcej niż pięć).
 Dzień słoneczny,wymarzony.
 Prawie idealny.
Miałam wielkie plany i naładowane baterie.

Jeśli chcesz rozśmieszyć Bogaopowiedz mu o twoich planach na przyszłość.
 If you want to make God laugh, tell him about your plans. – Woody Allen.

W drodze do Parku zepsuł nam się samochód, z planów nic nie wyszło. Cieszę się,że dojechaliśmy chociaż do jednego miejsca.



czwartek, 9 października 2014

Nasza Polska Złota Jesień

              Mamy cudowną ,polską złotą jesień.  Chciałabym ,żeby trwała jak najdłużej.






niedziela, 5 października 2014

pięć zdjęć...

Ostatnio ciężko mi się dogadać z kurczakiem.


środa, 24 września 2014

prosto z planu filmowego

Dziś zagrałam epizod w filmie Król życia. Stawiłam się na planie punktualnie  w ubraniu tak jak nakazano granatowym. Wybrałam zwykłe dżinsy i bluzę od Guga Marie .
Było dziś dosyć zimno.
Rozgrzewałam się  ciepłymi posiłkami i herbatką pod PKiN w autobusie-barze.
Ludzie przechodzili zaciekawieni,co to za tłum i nagle padł  komentarz  ,że dożywiają tutaj bezdomnych :)
Nie mogłam już się doczekać swojego wejścia na plan i poszłam rozrabiać na miasto - zdjęcia poniżej :)



środa, 17 września 2014

Z cyklu- spacerkiem po Warszawie

Ja tu sobie poleżę wygodnie ,a Was zapraszam na zdjęcia ze Stadionu Narodowego.
Wyjście na Targi Slow Fashion sprawił ,że rodzice zabrali mnie pierwszy raz na Stadion , a ja namówiłam ich na wycieczkę.


poniedziałek, 15 września 2014

Naszym okiem -Targi Slow Fashion

W dniach 13/14.09. na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyły się Targi Mody Slow Fashion.
Pojawiłyśmy się w strefie Kids żeby poznać nowości na sezon jesień/zima .


środa, 3 września 2014

dziecko w sieci - lęki

Kiedyś nasze babki i matki straszyły swe dzieci kiedy te były nieposłuszne :
panem z teczką, babą, dziadem , panem z czarnego auta czy też inną czarownicą lub całkiem niewinną postacią z ulicy, która własnie przechodziła obok.
Czym straszą teraz dzieci?


wtorek, 2 września 2014

Witaj wrześniu

Witam Was po wakacjach.
Ciężko wrócić do rzeczywistości po letnim lenistwie.
Naprawdę leniuchowałam w blogowaniu co widać gołym okiem.
 Jeśli chodzi o zdjęcia,zawsze zapominałam zabrać aparat, a może robiłam to specjalnie.
Nie wiem :) .





sobota, 28 czerwca 2014

Zaczynamy wakacje

Zaczynamy wakacje. Dziś wielkie pakowanie ubrań i zabawek,zastanawiam się czy się zmieścimy do osobówki. Całe szczęście ,że jestem posiadaczką ciężarówki z ładownością do 10 ton ;)
Wyjeżdżamy do babci .Świeże powietrze,własne podwórko ,szalony szczeniak to to, co teraz moim dzieciom potrzeba.
Nadal zostaję z Wami ,mam nadzieję ,że chociaż  raz na tydzień będę zaglądać do Was.
Tym razem nie zabieram ze sobą komputera internetu,mam odwyk.
Zabieram ze sobą swój kiepski aparacik który nie łapie ostrości , więc nadal będę męczyć fotkami :D
Dziękuję Wam za ten rok ♥




czwartek, 26 czerwca 2014

zabawa w nudne wieczory

Jak w temacie, troszkę się nudzę.
Powiem Wam ,że mi się to podoba ale jestem ciekawa Waszych opinii ;)
Wiem,wiem mrocznooooo ... chyba wpadnę w taki klimat !





środa, 25 czerwca 2014

Koniec zerówki

Koniec zabawy,a  od września zaczynamy nowy etap.

Właśnie!  Dlaczego niebo jest niebieskie?










środa, 18 czerwca 2014

podsumowanie roku

Powiem tak...
mija rok,jak jestem tu z Wami.
 Dziękuję Wam za to ,że jesteście.

czwartek, 5 czerwca 2014

Julka z tatą w b&w

Piękny słoneczny dzień. Zdjęcia mówią same za siebie.
 Wróciliśmy do domu brudni,cali w piasku.
Fajnie mieć w sobie jeszcze coś z dziecka.

p.s
Zdjęcia z tatuśkiem będą wisieć dopóki nie zobaczy i nie skasuje ;)




niedziela, 1 czerwca 2014

Dzień dziecka

W naszej miejscowości co roku z okazji Dnia Dziecka jest organizowany piknik. Niestety same atrakcje dla małych dzieci, duże mogą skorzystać tylko z miasteczka ruchu drogowego lub poskakać na wielkiej trampolinie. Po południu więc ruszyliśmy na parkowy plac zabaw, kurczaki miały ubaw jak mamuśka skakała razem z nimi. Uwielbiam ich śmiech!
Dzień Dziecka każdy obchodzi inaczej. Jedni dają drogie prezenty,które jak u nas w domu bywa są szybko porzucane w kąt, a najlepszą zabawką jak się później okazuje jest mały młotek taty,kredki, farby lub plastelina.
Największym prezentem jaki możemy dać swoim dzieciom, to czas spędzony z nimi.
Nie zapominajcie o tym.
Radość bezcenna.
Życzymy Wam udanego dnia pełnego radości ♥


piątek, 30 maja 2014

Drożdżowe z truskawkami


Ciasto drożdżowe na ok 400g mąki.
Ok 3/4 szklanki mleka podgrzać i rozpuścić 4 łyżki cukru.
Połówkę drożdży rozpuszczam w przestudzonym ciepłym mleku,
posypuję 3 łyżkami mąki,mieszam i zostawiam do wyrośnięcia 20 minut
po wyrośnięciu dodaję mąkę , 3/4 szklanki cukru,2 jajka
1/4 kostki masła rozpuszczam i zostawiam do przestygnięcia,dolewam do reszty. Całość zagniatamy dosypując mąki( ja mieszam łychą) 

Odstawiamy do wyrośnięcia. 




Później jeśli nadal mokre,znowu mąka i zagniatamy.
Ciasto nie może się przyklejać do paluchów. 
 

Mąkę dosypuję dotąd aż jest dobrze.
 U mnie wszystko jest na O K O! 
Wkładam do wysmarowanej długiej blachy,na wierzch układam truskawki w całości ,posypuje je cukrem. Dziś włożyłam na próbę do środka,zobaczę co z tego wyjdzie ( oby nie zakalec!).
Czekam ,aż piekarnik będzie gotowy do 220 stopni i do piekarnika.
piec ok 40 minut

UWAGA! 
potrzebny również jest facet,który po Nas posprząta całą upapraną kuchnię! 



Ciasto za bardzo wyrosło w piekarniku,że aż truskawki pospadały!
Gotowe. Zapraszam do siebie, w całym domu pachnie smacznym ciastem!



Gotowe! Smacznego ♥

czwartek, 29 maja 2014

Konkurs dla modnych dziewczynek

Konkurs bransoletkowy dla modnych dziewczynek

   Pokaż nam ciekawą stylizację do bransoletek:
- KaZu
- S z n u r k i.
- LOVESTONE

Zasady:
Lubimy KaZu,  LOVESTONE , S z n u r k i.
udostępniamy plakat.
Pod plakatem ,w komentarzu  zamieszczamy zdjęcia stylizacji dziecka.
Fajnie będzie jak pozwolicie dziecku aby samo wybrało  ubranka do wybranej bransoletki, a mamy tylko pstrykają fotki.
Konkurs trwa tydzień. od 29 maja do 6 czerwca.
Wyniki na następny dzień .
Zwycięzcę wybierze Jury w składzie Mały Kurczak :)
Miłej zabawy ♥



Do wygrania bransoletka,plus niespodzianka od KaZu


bransoletka od LOVESTONE


oraz bransoletka od S z n u r k i.


wtorek, 20 maja 2014

Już mam 6 lat

Piękne lato przyszło tej wiosny, a  my jak zwykle mamy pod górkę.
 Impreza urodzinowa była krótka,bez szaleństw,za to z wysoką gorączką.
 Choroba ogranicza i siedzimy w domu, z nosem przy szybie
 (a ja dotleniam się na balkonowej ławeczce z fajkiem w ręku).
Dziś wyrwałyśmy się na krótki spacer, bo jeszcze chwila i wyskoczyłybyśmy z balkonu ☺
 Pięknie ,na zielono zarosły nasze stawy , aż szkoda było wracać do domu .
Julka w kreacji urodzinowej, sukienka  Mouse in a house
P.S
Strasznie podobają nam się te uszy z boku z ogonkiem w tej sukience. Świetny pomysł! ☺


poniedziałek, 12 maja 2014

Pogoda cię wykańcza?

Jak pogoda wpływa na nasze samopoczucie?
Taka jak teraz sprawia ,że  jesteśmy nerwowi,mamy ochotę sobie pokrzyczeć.
Ja mam ochotę schować się w kąt i mam nadzieję,że nikt do mnie nie podejdzie,szczególnie tyłem (no chyba ,że lubisz mieć kołki w plecach).
Taka pogoda niestety udziela się także naszym pociechom.
 Co robić w takie dni jak te ciemne, z opadającym ciśnieniem?
 Po pierwsze, potrzebny nam zdrowy sen. Po drugie, nie siedźmy w domach.
Musimy się uodpornić na taką pogodę by nie zwariować.
Zdjęcia z wczoraj. Wyszliśmy z domu, z nadzieją że deszczyk nie popada.
Udało się.
Znaleźliśmy ogromną górę piachu w lesie, następnym razem musimy zabrać ze sobą łopatki,foremki.
Będziemy budować zamki z piasku.
P.S
POGODA ma się utrzymać przez cały tydzień.Nie wiem  jak to wytrzymam :)




piątek, 9 maja 2014

Najpiękniejszy miesiąc w roku

Maj to najpiękniejszy miesiąc, kocham ten czas kiedy wszystko budzi się do życia. Maj to czas na spacery poza miastem.
Dziś będzie zielono,bez kurczaków.
One gdzieś biegały po krzakach,polnych dróżkach,z kijkami w rękach,czasem migały mi w kadrze.
Dopadłam innego,tajemniczego modela :-)

 

piątek, 2 maja 2014

Majove cottonove love

Z miłości do piękna powstało Cottonove Love .Wyjątkowa osoba, założyła wyjątkowy sklep.
Pani Agnieszka dokłada wszelkich starań aby każdy zakup był udany,a posiadacz rozświetlającej girlandy płonął szczęściem.
Cudowne girlandy cotton balls, kocham je od pierwszego wejrzenia.
Zawsze i wszędzie rozpalałam w całym domu świece,ponieważ muszę widzieć ciepło,które mnie rozgrzewa od środka, a szczególnie w chłodne i szare dni. Teraz już nie muszę. Girlandy poprawiają samopoczucie.
Odkąd w domu zawitał pierwszy zestaw,oszalałam. Próbowałam dopasować je do każdego pokoju,sprawdzałam jak będą wyglądać w innych kolorach.
 Za parę lat w moim domu na pewno ich nie zabraknie.
Teraz w moim pokoju mam swoją prawdziwą tęczę.
 Dziękuję Agnieszko :-)



poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Spacer po świętach

Dziś zdjęcia z telefonu...
Pogoda piękna,trzeba korzystać.

z dziadkiem najlepiej

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

pieskie życie

Nie wiem czy jestem normalna biorąc dwa szczeniaki pod swój dach .
Dachem,który jednak nie jest naszym dachem.
Kocham wszystkie zwierzaki i gdybym mogła pomagałabym wszystkim,które tego potrzebują.
Wynajmujemy mieszkanie z klauzulą o braku zwierząt. Podjęłam decyzję z rana gdy zobaczyłam biedne rodzeństwo w Fundacja azylu pod psim aniołem . Zadzwoniłam i są. Jak dowie sie właściciel to wylecimy .
Tylko ja jestem taka mądra. Nie płacę zusu bo nie mam z czego,w lodówce na szczęście nie gości głównie światło. Wszędzie długi,firma ledwo ciągnie ,a ja biorę sobie  dodatkowy kłopot na głowę.
Tak słyszę od piątku od rodziny.
No więc nie raz nam było ciężko,to nie pierwszy raz mamy biedne zwierzaki ale dzielimy się tym co mamy.
To nie jest dodatkowy kłopot,to jest nasze szczęście. Dodatkowa miłość,chociaż na krótko która możemy dać od siebie.
Dzieciom trzeba pomagać,a schroniska to przeżytek,teraz są domy tymczasowe.
Najgorsze jest uczucie kiedy dziecko zaczyna chorować,a kiedy widzisz szczenię które przelewa sie przez ręce zaczynasz naprawde panikować. Sunia zachorowała w nocy,po 24 godzinach z nami. Miała gorączkę i wymioty. Nic nie stwierdzono w badaniach,została na obserwacji.
Zabrano ją do lecznicy,po dwóch dniach wróciła do nas.
Ciężko będzie  sie rozstać z nimi. Bardzo je kochamy!
Kochane przylepy,które nie dają spać. Brudzą, a ty się z tego cieszysz.

Denis i Colette ,którą nazwałam dziś Colą :-)


niedziela, 6 kwietnia 2014

Babeczki na 1001 sposobów

Dzień pełen pomysłów ,kiedy w ręku trzymam opakowanie Delecty - Babeczki na 1001 sposobów.
Łatwe i szybkie do przygotowania.


niedziela, 30 marca 2014

Końcówka marca w promykach słońca

Ostatnie dni marca.Ciepło.
Nareszcie ciepło ,a my wstyd się przyznać dalej kaszlemy,rzęzimy i co tylko z tym związane.
Jak tu małego kurczaka przyzwyczaić do owadów ,które obudziły się właśnie do życia? No to na spacer nad wodę :-)
Oczywiście jeden wielki krzyk bo coś lata nad głową ( MUCHAAA ) i jeszcze pojawił się kolejny łąkowy intruz.Czasem jest podwójny bo siedzi na plecach,drugiej większej.Nowa fobia!
Pan Żaba!
Zatkałam sobie uszy ciesząc się promykami słońca i próbując robić zdjęcia.
Jest pięknie :-)
P.S pozdrawiam Was ciepło










Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.