Krótkie dotlenienie

Nie ma to jak wybrać się z ukochaną rodzinką do lasu. Taki krótki spacerek na dotlenienie.
 Małe jęczy ,że chce wracać do domu,  bo nie lubi pajęczyn i robali  oraz gałęzi drzew które są wszędzie, chyba że takie do walenia matki - takie to co innego.
Pan Kogut wyrzuca mi każdego grzyba twierdząc ,że nie będę ich truła!
Sam mi przynosi trzy czerwone muchomory!
Jedyny spokój mam ze starszą, wali sobie spokojnie gałęzią w drzewo od czasu do czasu wołając :
Oooo Muchomor!
 Nie ma lekko! Oj nie!
Z rodzinką to dobrze tylko na zdjęciach!
A ja tak uwielbiam grzyby !





6 komentarzy:

  1. hihihihihih znam takie wypady do lasu :))) tylko to u mnie "wszystkie"grzyby są podejrzane i gdybym tak faktycznie nawet prawdziwki podejrzewała,że trujący to przyszłabym z pustym koszykiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zebrałam same szare koźlaki aż 12 + jeden brzozowy !
      zostały wywalone :)
      Rodzinka udana!

      Usuń
  2. uwielbiam zbierać grzyby :) ale w tym roku u nas mało

    OdpowiedzUsuń
  3. ;-) ja na grzyby też nie chodzę bo mam lęk przed kleszczami ale mój mąż uwielbia, a, że tu w Holandii zbieranie grzybów w lesie jest zabronione, i nikt poza polakami tego nie robi, grzybów jest bardzo dużo, i bardzo duże nawet gigantyczne, prześle ci kiedyś zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. A nam się wypad na grzyby nie udał z powodu kataru! Zazdrościmy więc.:-)
    Mama i Kalinka
    www.tip-styl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. jaki fajny z niej skrzacik :))

    OdpowiedzUsuń