Dzień pod znakiem misia...

Nic nam się nie chce!

 Z pokoju kurczaków słyszę ciągle :

 - Mamo nudzi  M I  S I Ę!

- To idziemy na spacer lub na plac zabaw - mówię

- Nie chcę M I  S I Ę! Byłyśmy wczoraj!


No i wszędzie te MISIE!

Nie chce nikt misia?

Oddam tanio, może ochota na  coś  do nas powróci.
Upał i mieszkanie w bloku, jeśli ktoś nie zna, to zdecydowanie nie polecam.

Musiałam dziś młodszej zrobić kilka aktualnych zdjęć do agencji, a współpracy brak. 
Lepsze takie wakacyjne zdjęcia, bez przymusu.
Trudno nie wyszły.
Posadziłam tego wstrętnego misia, zrobiłam zdjęcie może jego wyślę zamiast kurczaka i nie wróci tak szybko do nas z powrotem te mi się...?

edit:

I tak dzisiaj wylądowałyśmy na placu zabaw :-)




4 komentarze:

  1. Mi się to niestety i u mnie częsty gość zwłaszcza pod kontem nie chce mi się :P

    jejku, że ja nie wiedziałam że blog masz ;) normalnie załamka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak z nudów założyłam Iwonko ,a drugi powód to muszę gdzieś swoje smieszne foty pokazywać i moje czarne mysli :P

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że piszesz :* dziękuję że jesteś <3

    OdpowiedzUsuń

Instagram